Wartości firmy to deklaracja. Kultura organizacyjna to rzeczywistość. Różnica między nimi bywa ogromna i właśnie ta różnica dotyka dzieci oraz rodziców, którzy korzystają z usług edukacyjnych.
Skąd bierze się ta rozbieżność
Wartości często powstają w salach konferencyjnych przez zarząd, który chce dobrze wypaść. Kultura kształtuje się codziennie przez setki małych decyzji pracowników. Nauczyciel, który nie ma czasu na rozmowę z rodzicem, nie robi tego złośliwie. Często po prostu nikt mu nie pokazał, że taka rozmowa jest priorytetem.
Firma może deklarować podmiotowe traktowanie dziecka, a jednocześnie rozliczać nauczycieli wyłącznie z wyników testów. To dwie sprzeczne rzeczywistości działające równolegle.
Na co zwracać uwagę
- Jak pracownicy pierwszego kontaktu traktują rodziców podczas pierwszej wizyty
- Czy na tablicach ogłoszeń widać prace dzieci czy regulaminy i zakazy
- Jak szybko i w jakim tonie firma odpowiada na trudne pytania mailowo
Kultura organizacyjna jest widoczna w detalach. Nie trzeba być ekspertem, żeby ją poczuć podczas pierwszego spotkania. Wystarczy zwracać uwagę na to, co się dzieje, nie na to, co jest napisane w folderze.